Opracowania
wybieramy się do ZOO.
Najpierw ptaki, ryby, gady,
oj, nie szukaj z wężem zwady!
Małpki skaczą i biegają,
na ogonach się huśtają.
Trąbą słoń pod niebo sięga -
Takie zwierzę to potęga.
Długa szyja, cienkie nogi,
To żyrafa, chłopcze drogi.
Dalej puma, lampart w ciapki,
oj, nie zbliżaj się do klatki.
Wśród zieleni jakieś paski,
oto tygrys jest bengalski.
Płowe ciało oraz grzywa,
tu król zwierząt odpoczywa.
Zaraz po lwie oglądamy
wielkie dwa hipopotamy.
Biało-czarne, czarno-białe
zebry duże, zebry małe.
Tu łaciata leży foka,
patrzy jakoś tak spod oka.
W białym futrze zwierz figlarny,
tu nas bawi miś polarny.
Chciałbym, żeby niedźwiedź biały
stał się nagle misiem małym,
by po całym dniu zabawy
zasnął ze mną bez obawy.
